Rok 2016 w 12 zdjęciach

2016 rok, to dla mnie rok wielu zmian. Od samego początku w roku tym było wiele spraw, które trzeba było załatwić. Organizacja ślubu oraz wesela pochłania na prawdę dużo czasu, szczególnie gdy organizujecie je na odległość tak jak my. Trzeba było załatwić dużo formalności w urzędzie, u księdza, odbyć także nauki przed małżeńskie. Na szczęście my znaleźliśmy przyspieszone weekendowe nauki, o których pisałam Wam TU Czas biegł jak szalony… M w lutym bronił inżyniera ja do czerwca musiałam wyrobić się z magisterką. Ale daliśmy radę kto jak nie My 1

Oczywiście znaleźliśmy też trochę czasu na odpoczynek. W maju zrobiliśmy sobie weekendowy wypad do Poznania, o którym możecie więcej poczytać TU. W Opolu gdzie studiowaliśmy również jest kilka fajnych miejsc gdzie można pójść i się zrelaksować – kajaki na Odrze, robienie grilla na wałach, spacery wałami wzdłuż Odry czy plaża na bolko to moje ulubione miejsca. Strasznie za tym tęsknie… ale o tym później.
Lipiec był gorącym okresem tego roku, przygotowania weselne wrzały! Próbna fryzura, ostatnie przymiarki sukienki, prezenty dla rodziców, wybór kwiatów i ostateczne dopięcie wszelkich spraw  z salą weselną, orkiestrą, fotografem i księdzem pochłonęły nas totalnie. Ale udało się! Ślub i wesele było świetne, wszystko udało się tak jak chcieliśmy.
Jakiś tydzień przed weselem zaczęliśmy myśleć dopiero o podróży poślubnej, na początku myśleliśmy by przenieść ją na zimę jednak po namysłach stwierdziliśmy, że nie wiadomo jak z urlopem w pracy. Potem myśleliśmy by pojechać nad Bałtyk, jednak tłumy turystów nas odstraszyły i tak padło na Anglię. Po pierwsze ja wielki fan samolotów stwierdziłam, że chciałabym gdzieś polecieć, a przecież w Anglii nigdy nie byłam to czemu by nie. I tak zarezerwowaliśmy lot i hotele wszystko na spontanie. W sierpniu tuż po ślubie polecieliśmy – byliśmy kilka dni w Birmingham oraz w Liverpoolu – relacje z wyjazdu możecie przeczytać TU.
A po powrocie zaczęła się szara rzeczywistość…Trzeba było zacząć szukać pracy, ja zaczęłam kurs prawa jazdy i tak minął nam wrzesień. W październiku M dostał pracę, niestety w Krakowie… Oferta była na prawdę w porządku tak więc musieliśmy zdecydować się na wyprowadzkę z Opola, niestety…
Pół miesiąca mieszkałam sama w Opolu kończąc prawo jazdy, nie było łatwo… mimo, że prawo jazdy było moim marzeniem ciężko było rozstać się na tyle czasu i widywać jedynie na kilka godzin w weekendy. Przeprowadzka to istna masakra… trwała 3 weekendy, pomagali nam rodzice, nigdy nie pomyślelibyśmy, że przez 5 lat studiów zgromadziliśmy aż tyle rzeczy… 

Przyzwyczajenie się do nowego miejsca łatwe nie jest, jeszcze nie poczułam by Kraków był moim miastem….no ale….
No i na koniec pierwsze wspólne Święta Bożego Narodzenia jako mąż i żona!
Ciekawe co przyniesie rok 2017 

2

2 thoughts on “Rok 2016 w 12 zdjęciach”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>