Przegląd podkładów godnych polecenia

Podkład podkładowi nie równy… Moja cera w ciąży zmieniła się z suchej i mieszanej na bardziej tłusta więc ciężko teraz znaleźć mi podkład idealny, no ale cóż już prawie końcówka przed Nami więc jakoś to jeszcze przetrzymamy  mam nadzieję, że nie długo moja cera wróci do normy.
Dziś przygotowałam dla Was post o podkładach godnych polecenia, które stosowałam przed ciążą. Tak jak już mówiłam miałam wtedy cerę mieszaną ze skłonnością do przesuszania, czasem pojawiały się również jakieś niedoskonałości no i moi stali wrogowie wągry.

To do dzieła, zaczynamy prezentację 🙂

Mój ulubieniec pod każdym względem czyli Catrice Even Skin Tone Beautifying Foundation, o którym pisałam Wam niedawno że go zbiłam Był idealny pod względem koloru miał idealne żółte tony, świetne krycie i nie tworzył maski na twarzy   Podkład ten idealnie wyrównuje niedoskonałości i zaczerwienienia dla efektu jedwabiście matowej cery o wyrównanym kolorycie. Kremowa formuła zawiera filtr SPF 25.

Kolejny w kolejce to Rimmel Lasting Finish 25H Nude – jest to długotrwały podkład jednak nie tworzy on efektu maski a pozostawia skórę naturalnie wygładzoną i ujednoliconą. Podkład bardzo dobrze dopasowuje się do cery, przez co łatwo się go rozprowadza. Ma bardzo dobre krycie.

Następny to sławny Revlon Colorstay  używałam tego przeznaczonego do cery tłustej i mieszanej. Jest on bardzo trwały, ma dość mocne krycie ale nie tworzy efektu maski. Ma on beztłuszczową formułę dzięki czemu pory nie zostają zapchane.  Lekka i delikatna konsystencja zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu. Posiada filtr SPF 6. Fluidy marki tej dostępne są w różnych odmianach dla rozmaitych typów skóry. Dostępne są zarówno w buteleczce z pompką jak i bez. 

Kolejna moja perełka to Bourjois Healthy Mix, mimo to iż jest to podkład rozświetlający sprawdza się idealnie. Podkład ten przeznaczony jest dla skóry suchej i normalnej ale na mojej mieszanej również dobrze się trzymał. Ma on za zadanie ujednolicać koloryt skóry oraz rozświetlać cerę. Ogromną jego zaletą jest bardzo dobre krycie  Nasza twarz dzięki niemu staje się pięknie rozświetlona i nawilżona.

I jeszcze jeden podkład, z którym się polubiłam. A jest nim Rimmel Stay Matte Foundation. Pierwszy raz kupiłam go na promocji by go przetestować jednak nie dawałam mu jakoś dużych szans ze względu na to iż ma on bardzo gęstą konsystencję, a jednak okazał się świetny! Dzięki swej konsystencji podkład ten  zapobiega świeceniu się cery ponieważ w swym składzie zastosowano system mikrosferycznych pudrów i  skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Jego formuła jest jakby kremowa ale mimo wszystko lekka, o dziwo podkład bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy i nie tworzy efektu maski a przy tak gęstej formule to WOW! Matowe wykończenie zawdzięcza opatentowanej japońskiej formule żelu pielęgnacyjnego. Zawarty w podkładzie kaolin zapewnia matową, lecz promienną cerę. Zawiera bardzo lekki matujący puder, wszystko po to, by stworzyć nieskazitelne, jedwabne, wolne od błyszczenia się wykończenie makijażu, które utrzymuje się cały dzień, pozostawiając skórę świeżą i naturalnie matową.

Moja ciąża dobiega już końca i mam nadzieję, że po porodzie będę mogła wrócić do swych kosmetycznych perełek 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>