Czego nie było w naszej wyprawce a co się przydało?

Dziś trochę o kilku rzeczach, których nie było w naszej wyprawce a po dokupieniu bardzo się przydały! 

Na pierwszy ogień idzie aspirator do nosa my mamy ten z firmy Katarek, podłącza się go do odkurzacza i już nosek oczyszczony! Początkowo kupiliśmy gruszkę i wiecie co przy pierwszym katarze nie wiem co by zrobiła bez aspiratora, gruszkę od razu wyrzuciłam do koszta ? Mimo, że początkowo sceptycznie podchodziłam do urządzenia, które podłącza się do odkurzacza dziś polecam go Wszystkim!

Leżaczek – bujaczek – mówi się, że noworodek cały czas śpi, budzi się na jedzonko i dalej idzie spać. Ok, może i przez pierwszy miesiąc tak jest ale co potem? Dziecko nie śpi, nie chcesz zostawić go samego w łóżeczku i co wtedy?! No właśnie leżaczek jest nie zastąpiony! Dla mnie super opcja gdy chciałam zrobić np. obiad  albo posprzątać, dziecko leży obok więc bez problemu można mieć je cały czas na oku.

Nosidło – my mamy dwa jedno to taka trochę chusta Wallaboo do noszenia dziecka od urodzenia oraz nosidło ergonomiczne LennyLamb przeznaczone dla dzieci od 4 miesiąca życia.
Oba nosidła świetnie sprawdzą się gdy nie chcemy albo nie zmieścimy się z wózkiem a także gdy dziecko ma gorszy dzień i jest „nieodkładalne” – ty będziesz miała wolne ręce by coś zrobić a dziecko będzie cały czas przy Tobie. GENIALNE ROZWIĄZANIE!

Termometr – po co termometr, no po co mówiliśmy do pierwszego szczepienia kiedy to wracając zahaczyliśmy o aptekę bo ” a nóż widelec” wystąpi gorączka! Na szczęście po szczepieniach się nie przydało ale przy przeziębieniu bardzo się przydał! My mamy zwykły, elektroniczny, którym można mierzyć temperaturę zarówno w pupie jak i pod pachą. My używamy go pod paszką i sprawdza się za każdym razem!

Monitor oddechu – jeżeli chcesz spać spokojnie to monitora nie może zabraknąć również w Twoim domu. Wiem, wiem wiele osób powie Ci, że to zbędny wydatek, że nie działa, że to tylko dla wcześniaczków i jeszcze milion innych argumentów na NIE. A ja powiem Ci TAK,TAK I JESZCZE RAZ TAK! Mając monitor oddechu czujemy się bezpiecznie, wiemy że z naszym dzieckiem wszystko jest ok podczas gdy śpimy i nie jesteśmy w stanie go doglądać. Maż zakupił monitor jak mała się urodziła, fartem dotarł do nas nim wróciłyśmy ze szpitala. Dzięki niemu od początku śpimy spokojnie?

One thought on “Czego nie było w naszej wyprawce a co się przydało?”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>